Grupa A

Co jeść, jak żyć? – czyli kilka wskazówek dla osób z grupą krwi „A”

Artykuł zamieszczony w „Zielonym Rynku” nr 17/2003

Profilaktyką zdrowotną zajmuje się od kilku lat i przywykłam do sytuacji, że osoby trafiające do mnie (z prośbą o poradę) z chorobą nowotworową, cukrzycą czy problemami z układem krążenia, mają grupę krwi A. Zdarzają się wśród nich takie, które zawodowo zajmują się żywieniem, pomagając w ten sposób innym, natomiast same przegrywają walkę w zmaganiach nie tylko z chorobami, również z nadwagą (zbyt często postrzegana jedynie jako pewnego rodzaju defekt kosmetyczny).

W walce z wieloma zdrowotnymi przeciwnościami, w grupie A, prócz samej diety, która jest niezwykle istotna (zdecydowanie bezmięsna !!!), ogromną rolę odgrywa ustabilizowany rytm dobowy. Osoba z grupą A powinna zasypiać zawsze przed 23 (tak wcześnie jak to tylko możliwe) i wstawać o wschodzie słońca.

Dlaczego? Otóż, wydzielanie jednego z hormonów stresu czyli kortyzolu podlega właśnie rytmowi dobowemu. Największe jego ilości (w warunkach idealnych) wydzielają się między 6 a 8 rano. Następnie poziom ten sukcesywnie maleje, przyjmując wieczorem wartości minimalne, po to by podczas snu zachodziły niczym nie zakłócone procesy odnowy w wielu tkankach i układzie odpornościowym. Jeśli rytm ten zostaje zaburzony, niemożność bieżącej regeneracji prowadzi do przedwczesnego starzenia organizmu ze wszystkimi jego konsekwencjami.

Osoba z grupą A, która chce pozbyć się nadwagi, wbrew wielu zaleceniom, powinna unikać diet niskokalorycznych i opuszczania posiłków (głód jest potężnym źródłem podwyższającym poziom kortyzolu). Ze względu na niską w tej grupie zawartość kwasu żołądkowego posiłki powinny być niewielkie (z wyjątkiem obfitych, równoważących potrzeby metaboliczne śniadań), ale częstsze.

W przeciwieństwie do ekstrawertycznych „zerówek”, introwertyczni przedstawiciele grupy A to często osoby tłumiące negatywne emocje, martwiące się tym co było, będzie i tym, co zapewne nigdy się nie wydarzy. Jeśli w dodatku spotyka je bardzo stresująca sytuacja losowa (np. utrata bliskiej osoby), mimo niemożności przełknięcia najmniejszego kęsa pożywienia przy jednoczesnym długotrwałym braku snu, może dojść u nich do tzw. „tycia z powietrza” (zjawisko to również związane z podwyższonym poziomem kortyzolu). Wyeliminowanie martwienia się „na zapas” nie jest na pewno łatwe, ale warto zdać sobie sprawę, że nie pozostaje ono bez wpływu na funkcjonowanie wielu układów, w tym również immunologicznego. Dlatego poza próbą zmian również w tej kwestii, aby jak najdłużej zachować zdrowie, powinny one pomyśleć o wprowadzeniu do porządku dnia ćwiczeń odprężających (nie służy im obciążający organizm wysiłek fizyczny) i nie zapominać o kontakcie z muzyka relaksacyjną. Niezwykle ważną sprawą jest zapewnienie sobie regularnych badań w zakresie profilaktyki kardiologicznej i onkologicznej. Dzięki stosowaniu właściwej diety są w stanie znacznie ograniczyć czynniki ryzyka zdrowotnego. Jeśli osoby posiadające grupę A wezmą sobie te wskazania do serca i co najważniejsze wprowadzą je w życie, organizm odwdzięczy się zwiększoną aktywnością życiową, jasnością umysłu i długowiecznością.

Z życzeniami zdrowia, witalności i długowieczności

Dorota Madejska